Konstancin: ile zapłacisz za sąsiedztwo z celebrytą?

News 25 września 2018

Mikroklimat, uzdrowisko, park krajobrazowy, tak natura wspomaga tych, którzy na rynku nieruchomości oferują domy w Konstancinie. Jeśli do tych przyrodniczych walorów dodać historię, także tę architektury, zamkniętą w okazałych rezydencjach z przełomu wieku, sąsiedztwo osób powszechnie znanych, dla inwestora sprawa jest jasna. Za luksus trzeba po prostu zapłacić. Dlatego, jak wynika z raportu przygotowanego przez niezastąpionych analityków Cenatorium, jeśli nawet masz wolny milion, na zakup nieruchomości w tej lokalizacji, może nie wystarczyć.

Konstancin-Jeziorna uważany jest za jeden z najbardziej prestiżowych adresów, nie tylko w Warszawie. Rezydencje osobistości z czołówki najbogatszych Polaków od lat wzbudzają emocje. Obok rodziny Kulczyków, Staraków i Niemczyckich, tę elitarną lokalizację wybierali także Wojciech Fibak, Maryla Rodowicz czy Tomasz Lis. Każdego roku dochodzi tu do około 20-30 transakcji dotyczących kupna domów jednorodzinnych. Niektórzy skomentują, że to mało, ale na tym właśnie polega luksus Konstancina.

Według danych z Bazy Cen Transakcyjnych, metraż sprzedawanych w Konstancinie domów był bardzo zróżnicowany. W przebadanych transakcjach w zeszłym roku doszło do obrotu domami i rezydencjami o powierzchni od 135 m2 do 909 m2.

Biorąc pod uwagę różnorodność nieruchomości, jakie są przedmiotem transakcji, uśrednianie cen może być bardzo mylące. Domy różnią się wiekiem, jakością, standardem, powierzchnią oraz wielkością działki, na jakiej są położone, a przecież ona także determinuje cenę – mówi Barbara Bugaj starszy analityk ds. rynku nieruchomości Cenatorium

Jedna z(n)a milion

Ku pokrzepieniu serc zainteresowanych zamieszkaniem w Konstancinie warto wspomnieć, że zdarzają się transakcje do 1 mln złotych. Co trzecia transakcja mieściła się w tym budżecie, a najtańsza, za którą trzeba było zapłacić 600 tysięcy złotych, dotyczyła małego, parterowego domu, jednak o bardzo niskim standardzie. Najprawdopodobniej kupujący był bardziej zainteresowany samą działką, a zakupiony wraz z gruntem budynek mieszkalny był przeznaczony do wyburzenia.

Najdroższa transakcja, jak wielu mogłoby przypuszczać, nie dotyczyła jednak luksusowej rezydencji. Była to działka, na której znajdowały się dwa budynki wymagające generalnego remontu. Dokładna powierzchnia użytkowa zabudowań nie jest znana, ale założono, że wynosiła ona około 650 m2. W sumie cały zakupiony grunt to obszar ok. 12 tys. m2. I za taki pakiet – działki wraz z budynkami – trzeba było wyłożyć 12 mln zł. Takie ceny nawet w Konstancinie nie są codziennością – w ciągu roku tylko jedna na dziesięć transakcji przekracza kwotę 10 mln zł.

Metr wart kilkanaście tysięcy

Ceny za 1 m2 domu jednorodzinnego są bardzo zróżnicowane, zależą od wielu czynników,
a przede wszystkim są nieporównywalne z rynkiem lokali mieszkalnych. W przypadku przebadanych przez analityków Cenatorium transakcji, rozpiętość cenowa wyniosła od 4 tys. do 12,5 tys. zł/m2.

Jak wynika z naszych wieloletnich obserwacji rynku i szczegółowych analiz transakcji, wartość nieruchomości w tej części aglomeracji warszawskiej, nie spada. Prognozujemy, że ta tendencja będzie się utrzymywała. Chociaż portale ofertowe prezentują dużo wyższe ceny rezydencji w Konstancinie, to zawierane transakcje dowodzą, że nie często zdarza się zakup o wartości powyżej kilkunastu milionów. Najczęściej, bo aż  44 proc. transakcji, zamyka się w 3 mln złotych.  – dodaje Barbara Bugaj z Cenatorium.

Jak podaje portal oto.dom, obecnie w ofercie są trzy rezydencje, których cena ofertowa przekracza 20 mln zł. Najdroższa jest rezydencja z początków XX wieku (z 1911 r.) o powierzchni ok. 1 000 m2.